Czym jest Kings Cup?
Kings Cup to gra alkoholowa w karty, która narodziła się na amerykańskich imprezach studenckich i ma wiele nazw: Ring of Fire, Circle of Death albo po prostu Kings. W Polsce gra się w nią pod angielską nazwą i zna ją każdy, kto był na Erasmusie albo widział ją w amerykańskich filmach. Idea jest zawsze ta sama: każda wartość karty ma swoją zasadę, karty dobiera się po kolei, a z każdym królem kubek na środku napełnia się trochę bardziej.
Najfajniejsze jest to, że wszystkiego jest tu po trochu: karty na refleks (Podłoga, Niebo i Kciuk), na szybkie myślenie (Rymy i Kategorie), na wyznania (Nigdy przenigdy) i zasady, które się nawarstwiają. A w tle odliczanie królów: im więcej ich wypadło, tym większe napięcie, kiedy ktoś sięga po kartę.
Jak wygląda jedna kolej, krok po kroku
Osoba, która ma kolej, dobiera kartę i czyta ją na głos, a zasada działa od razu albo zostaje w grze: karty na teraz (as, 2, 3, 4, 6, 8, 9 i 10) kończą się w kilka sekund, a piątka, siódemka, walet i dama obowiązują, dopóki nie wypadnie kolejna karta o tej samej wartości. Potem kolej przechodzi na sąsiada, zawsze w tę samą stronę.
Król podkręca napięcie. Pierwsze trzy tylko dolewają odrobinę do kubka na środku; czwarty kończy grę, a osoba, która go wyciągnie, pije łyk z kubka króla (albo robi wyzwanie). Na telefonie widzicie zapalające się korony, więc wszyscy wiedzą, ilu królów jeszcze brakuje. Jedna gra trwa zwykle 20–40 minut.
Porady do gry w Kings Cup
Zasady z waleta robią całą grę: najlepiej, żeby były zabawne i łatwe do pilnowania, na przykład zakaz mówienia imion, toasty tylko lewą ręką albo mówienie o sobie w trzeciej osobie. Odpuśćcie takie, przez które pije się seriami, i takie, o których po dwóch kartach nikt nie pamięta.
Przy karcie „Kciuk” (piątka) cała sztuka to cierpliwość: połóż kciuk na stole, kiedy wszyscy są zajęci czymś innym. A jeśli masz rolę „Mistrz pytań” (dama), każde pytanie się nada, żeby kogoś złapać: „Podasz mi chipsy?” działa lepiej, niż myślisz.
Warianty i domowe zasady
Zasady Kings Cup różnią się w zależności od ekipy i prawie każda ma swoje domowe zasady. W niektórych grupach karty rozkłada się na przykład w kółku wokół kubka, a kto przy dobieraniu przerwie krąg, pije łyk. Jeśli chcecie zmienić którąś kartę, ustalcie to przed startem, żeby wszyscy wiedzieli.
Jedno się tu nie zmienia: kto wyciągnie czwartego króla, pije łyk z kubka albo robi wyzwanie, nigdy cały kubek. A jeśli ktoś woli nie pić alkoholu, kubek króla można napełnić wodą albo napojem: gra działa dokładnie tak samo.
Kiedy i z kim grać w Kings Cup
To klasyk z kartami na bifor, domówkę i duże ekipy: od 2 do 12 osób i jedna gra na 20–40 minut. Wystarczy jeden telefon na środku stołu, a jeśli wolicie śledzić grę każdy na swoim ekranie, możecie utworzyć pokój i grać nawet na odległość.
Jeśli lubicie Kings Cup, sięgnijcie po Karty alkoholowe, z 13 kartami i krótszymi rozgrywkami, albo zagrajcie w Triman, jeśli macie ochotę zamienić karty na kostki.